Saturday, 22 February 2014

Extreme Sailing Series



Dzieje sie cos dziwnego. Od poczatku tego roku prawie nie padal deszcz (kilka razy wieczorem, ale bardzo krotko), jest prawie bezchmurno i stosunkowo sucho, a co najdziwniejsze - wieje wiatr! Nie mocno, ale powietrze sie rusza. Piloci latawcow (?) mowia, ze normalnie bywa tylko kilka dni latawcowych w roku.


Czyzby lodki chcialy nauczyc Singaporeanczykow stania w kolejkach?



Wioska regatowa. Zawody odbywaja sie w zatoce z trzech stron oslonietej wysokimi budynkami, wiec wiart bardzo sie zminia.


Maluchy moha budowac lodki i sami zeglowac.








Oskar chcial sam kierowac, ale na szczscie kierowali zawodowcy.



Same regaty byly spektakularne, glownie przez male odleglosci i non stop zmieniajace sie warunki.










Dwie dziewczynki z pomalowanymi twarzami.




Sunday, 9 February 2014

Znowu BJJ - Singapore Grappling Championships czyli Faceci w Pizamach cd

Kategoria bialych pasow ponizej 76kg.
Na zdjeciu ponizej obsluga zawodow i sedziowie. Glowna sedzina siedzi tez na brzegu maty, dokladnie na koncu niebieskiej lini.


Oto kolejne walki srebrnego medalisty:

 

Zwyciezcai zwyciezony, ale usmiechy maja tak samo szerokie.






Przed finalami. Narada wojenna z trenerem, Almiro Barros (jest wicemistrzem swiata w BJJ, trenerem Os i Mi). Almiro jednak wiedzial o czym mowi, walka poszla tak jak powiedzial. Wystarczylo isc za jego radami zeby bylo zloto...





A na deser walka w kategorii open (bez limitu wagi)


Saturday, 1 February 2014

Turniej BJJ Evolve MMA


Wielki dzien malych wojownikow.


Swietnie przygotowane, powazne zawody w Evolve MMA.


Ostatni moment przed walka.











Friday, 31 January 2014

Szczesliwego Nowego Roku!


Dzisiaj jest chinski Nowy Rok, wiec Huat Ar wszytskim!
Wikipedia wie duzo wiecej niz ja o tym swiecie.



Na Marina Float, czyli pomoscie w centrum gdzie odbywaja sie duze imprezy, wybudowano miasteczko wielkich latarni, ktore maja ksztalty budynkow, znakow chinskiego zodiaku itp. Duzo czerwonego, mase swiatelek, tysiace ludzi i gory kiczu.


Czerwony i zloty to kolory dnia, wszytkim zyczy sie powodzenia, wszedzie widac symbole pomyslnosci (ryby, dynie, pieniadze). "Mlodszym", czyli tym ktory jeszcze nie sa w zyciu przegrani, wrecza sie czerwone koperty z banknotami 2$ - na szczescie.


Przedstawienia kulturalne/tradycyjne przywozi sie teraz z pd Chin, w Singapurze malo tego zostalo no i tak jest duzo taniej.



Rok konia bedzie trwal az do 19 lutego 2015.










Tuesday, 28 January 2014

Saturday, 18 January 2014

Thaipusam

Wczoraj wracajac autobusem po szkole byly straszne korki. Wysiedlismy i okazalo sie, ze duzo sie dzieje na ulicy. Na pierwszy rzut oka wygladalo to jak cos miedzy droga krzyzowa z karnawalem w Rio...

Thaipusam to swieto hinduistyczne obchodzone glownie w poludniowych Indiach, na Sri Lance i w Singapurze. Wypada podczas pełni ksiezyca podczas tamilskiego miesiąca thai i związane jest z narodzinami boga wojny Murugana, młodszego z synów Śiwy i Parwati. Odbywają się liczne procesje podczas których widać umartwiających się ochotników wprowadzonych w trans swoja niesamowicie silna wiara (wspomagana piciem i paleniem "esencji roslinnych"). Formą modlitwy jest niesienie symbolicznych ciężarów kavadi - ozdobnych pojemnikow z mlekiem, do swiatyni aby przez caly dzien obmywac nim swiety miecz Marugana. Umartwianie sie polega na przebijaniu ciala (jezyk, policzki, skora na czone i na tulowiu) szpikulcami i hakami, na ktorych mocuje sie kavadi i cytryny (dlaczego cytryny??).


Podczas obchodów święta wykonywany jest taniec kavadi attam. Taniec polega na tym, ze kazdy kto rusza sie w swoim rytmie, albo raczej w rytmie swojego transu.

 


 Polecam ciekawy, krotki film dokumentalny o tym swiecie (napisy po polsku).