Tuesday, 10 December 2013

Bruny Island


Zostawiamy Hobart, stolice Tasmani, zeby jechac jeszcze dalej na poludnie, gdzies gdzie nie bedzie juz tylko woda az do Antarktydy.

Na promie plynac na Bryny Island.


Lodzia po Oceanie Poludniowym. Juz prawie lato, ale w powietrzu czuc oddech Antarktydy.





Ciekawe wybrzeze, erozja niesamowicie je rzezbi.
 






Kormorany.


I pletwa. Wielka pletwa.


A potem duzy grzbiet i maly grzbiet. Maly grzbiet nalezy do kilkutonowego dzidziusia humbaka, a obok plynie mama. Wracaja do zimnych wod gdzie zywia sie krylem. Mama pewnie wazyla ok 35 ton jak na wiosne zaczela plynac w strone rownika. W cieplych wodach urodzila malego i karmi go juz kilka miesiecy nic nie jedzac przez caly ten czas. Schudla okolo 15-20 ton.







Zimno i duzo wrazen. Potrzeba kalorii.


Monday, 9 December 2013

Tasmania - Overland Track

Overland Track w Tasmanii to jeden z najslynniejszych szlakow przez busz w Australii i prowadzi 65km przez bagna, lasy, mokradla od Cradle Mt do jeziora St Clair w Tasmanian Wilderness (pol. Rezerwat Przyrody Tasmania)- obszar światowego dziedzictwa UNESCO położony w południowo-zachodniej, zachodniej i centralnej części Tasmanii.. Magiczne miejsce, cudowne widoki, przedziwne zwierzeta, zaskakujace rosliny i prawie zadnych ludzi. Obszar stanowi jeden z ostatnich fragmentów nienaruszonej przyrody na świecie.

Niektóre z zwierząt żyjących na terenie parku: walabia Bennetta, dasyurus, kloczatki, wombaty i kurrawongi.

Jak doszlismy do jeziora okazalo sie, ze lodka dwa dni wczesniej sie zepsula i zeby wydostac sie z parku musimy jezioro obejsc. Dostalismy wiec od losu dodatkowe 17km przedzierania sie przez subtropikalny las deszczowy.


Wiele obiecujace nazwy miejscowosci (Nigdzie indziej, Ziemia Obiecana, Raj, Ogrod Eden i Mila Ania).


Wombat, jeden z wielu.











Najlepsza plastelina na swiecie.




Sunday, 8 December 2013

Phillip Island








Pingwiny wychodza na brzeg dopiero o zmroku, wiec czekamy. Przy okazji wypatrujemy wielorybow, ktore wlasnie wracaja z malymi (kilkutonowymi) dzidziusiami w zimne wody na poludniu. Foki gdzies sie pochowaly, ale mew jest az zanadto. Przychodza tez wallabies, male kangurowate zwierzatka.






Pingwinom nie wolno robic zdjec z lampa, szczegolnie nie teraz jak maja piskleta w gniazdach i wystraszenie ich mogloby grozic zostawieniem gniazda. Z moza wychodza ich setki, gromadkami, i drepcza swoimi malutkimi sciezkami do gniazd, gdzie czekaja glodne maluchy.

Znowu Melbourne. Pierwsi biali byli zsylani do Australii jako wiezniowie. Zwiedzamy wiec wiezienie.



Friday, 6 December 2013