Saturday, 3 August 2013

Male malpy z duzymi trabami




Makaki maja sie dobrze, wszedzie ich pelno i wszedzie je slychac. Nazywane sa mafia z dzungli.







Proboscis monkey czyli malpy z trabami. Panowie maja wielkie nosy i piwne brzuchy. Do przystojnych nie naleza, ale nie robia tyle halasuco makaki.


Zachowuja sie bardzo ludzko. Najwiekszy zabral najwiecej jedzenia i staral sie wszystko naraz zapakowac do 












Sepilok

Polecam Paganakan Dii, takie widoki z lozka sa wliczone w cene.


Po jednej stronie jest dzungla, po drugiej dziwny park wieloma rozpadajacymi sie atrakcjami i bez zwiedzajacych.




Dalej nie wiem, czy te atrakcje byly pomyslane dla malp czy dla ludzi.


Uwaga! Wieczorami po parku kraza takie trole.



Droga Ranau - Sandakan


Miala byc droga przez dzungle, byla droga przez plantacje palm olejowych. Dzungla kiedys byla, ale teraz dzicz byla tylko na kilkukilometrowym odcinku.


Ciezka praca.


Na prawym brzegu pralnia, na lewym przedszkole.






Herbata


Szczyt Kinabalu bez chmur - widok przy sniaaniu w Sabah Tea, najwiekszej plantacji herbaty na Borneo. Czesc hernaty sprzedaja pod swoja nazwa, ale wiekszosc idzie na miedzynarodowy rynek i wchodzi w sklad mieszanek herbat (Lipton itp).

W Sabah Tea wszystko jest z herbata, nawet nalesniki.


A panie siedza i zawijaja pudeleczka w folie zgdzewajac zwyklym zelazkiem.


Rozne herbaty z tego samego krzaczka. Rozne liscie, roznie rozdrobnione.


 
 Do czesci tanich herbat dodaje sie koloranty, zeby nadrobic kolorem zla jakosc lisci. Wrzucajac takie liscie do zimnej wody kolorant rozpuszcza sie.



Wednesday, 31 July 2013

Okolice Gunung Kinabalu (4095m)


Mielismy wyjsc na szczyt, ale w opstatniej chwili zrezygnowalismy. Okazuje sie ze samo wyjscie na szczyt jest kontrolowane przez panstwowa firme, ktora za jedna noc w nieogrzewanym schorisku +sniadanie liczy sobie rownowartosc 150€, dzieci placa tyle samo co dorosli.
Moze i dobrze, pogoda na szczycie byla nieciekawa (szczytu w ogole nie bylo widac z dolu).




Zatrzymalismy sie na nocleg na plantacji herbaty Sabah Tea, najwiekszej plantacji herbaty na Borneo.
Spalismy w tradycyjnych longhouses czyli dlugich domach, w ktorych cala wioska spi razem (kazda rodzina ma swoj pokoj). Stelaz z drewna okryty kora i dach z lisci, podloga z bambusa, a calosc na palach. Na szczescie dla turystow dodano materace i wode biezaca.





Kota Kinabalu - kompleks Karamunsin


Kompleks Karamunsin, brzydkie i brudne centrum handlowe, ma trzy zalety: mozna sie schowac przed deszczem, ma swietna japonska wege restauracja z bufetem i stoisko z dywanami gdzie mozna stracic zarobione w bufecie kalorie.

Powyzej bufet sushi na jadacym pasku. Oskar i Milla chcieli bardzo lapac talerzyki, Jacek na szsczescie poswiecil sie i konsumowal.




Monday, 29 July 2013

Teasers - Borneo


Wrocilismy!
Zdjecia beda, ale jeszcze nie teraz. Musza sie wywolac ;)
Narazie tylko przedsmak.